
Wirtualny orgazm, czyli jak to przeżywa druga płeć... (kliknij)
Wchodzi do baru facet z krokodylem.
- Proszę wyjść! On jest niebezpieczny!
- On jest bardzo mily, i nikomu nie zrobi krzywdy, mogę to udowodnić.
- Dobrze, jeżeli wszyscy goście uznają, że nie ma zagrożenia, to może pan zostać.
Facet prowadzi krokodyla na środek sali, wali go pięścią trzy razy w łeb i mówi:
- Otwórz pysk!
Krokodyl otwiera, facet zdejmuje gacie i wkłada przyrodzenie do paszczy gada, nastepnie wali go znów trzy razy w łeb i mówi:
- Zamknij pysk!
Krokodyl zamyka, i wszyscy widzą jak zęby krokodyla zatrzymują się o centymetry od ważnych organów. Facet chowa interes i pyta:
- A może ktoś jeszcze chce spróbować?
W odpowiedzi słychać głos jednej z obecnych tam kobiet:
- Ja bym chętnie spróbowała, jeśli pan obieca, że nie będzie mnie bił w głowę...
W barze siedzi młody mężczyzna i dziewczyna....
- Koleżanka się spieszy? - zagaduje mężczyzna.
- Nie, koleżanka się nie spieszy - przekornie odpowiada dziewczyna.
- Koleżanka napije się kawy?
- Tak, napiję się kawy...
- Koleżanka wolna?
- Nie, mężatka...
- Mężatka? A koleżnka może zadzwonić do domu i powiedzieć, że została zgwałcona w barze?
- Tak, koleżanka może zadzwonić do domu i powiedzieć, że ją zgwałcili 10 razy.
- 10 razy???!!!
- Kolega się spieszy ?!
Pewien facet, zmęczony podróżą, zatrzymał się w przydrożnym barze, wchodzi do środka, podchodzi do lady i czyta:
Piwo - 5 euro...
Kanapka z kurczakiem - 8 euro...
Trzepanie konia - 15 euro...
Podejrzliwie rozgląda się po barze, zauważa za barem kobitkę, dość miłą dla oka, i zwraca się do niej:
-Trzepanie konia... To pani się tym zajmuje?
Dziewczyna podchodzi do niego, kołysząc biodrami, przeciągle spogląda na niego i mówi słodkim głosem:
-Tak, to ja...
-To proszę dobrze umyć ręce, bo chcę kanapkę z kurczakiem!
Leci bocian i klekocze:
- Orgazm, orgazm...
Znacie to?
Nie?
A szkoda, bo to niesamowite odczucie...
Pewien facet dowiaduje się od sąsiada, ze codziennie, jak tylko wychodzi do pracy żona go zdradza z facetem imieniem Robert. Zaczaja się więc niedaleko własnego domu, zamiast pójść do pracy. Nie czeka długo gdyż wkrótce pojawia się Robert, wysoki na prawie dwa metry, ciało atlety, arystokratyczny typ, włoski garnitur skrojony na miarę, w ręku trzyma okazały bukiet kwiatów. Z daleka widzi jak jego rozpromieniona małżonka wpuszcza Roberta do środka. Mąż podbiega, drżącymi rękami otwiera zamek w drzwiach, bezszelestnie zakrada się i podgląda przez półotwarte drzwi sypialni. Robert zdejmuje marynarkę, pod koszulą widać wspaniale i muskularne ciało.
"Hmm.., niezły jest ten Robert" - myśli mąż z zazdrością.
Robert zdejmuje koszulę z najczystszego jedwabiu ukazując doskonały tors i twardy brzuch bez grama tłuszczu. Zdejmuje spodnie - ukazują się nogi jak u greckiego posagu oraz wspaniała męskość mogąca być przedmiotem zazdrości każdego mężczyzny.
"Hmm.., niezły jest ten Robert" - myśli mąż z szaloną zawiścią.
Teraz ubranie zrzuca kobieta. Ukazuje się niezbyt apetyczne ciało: rozstępy, obwisły biust...
"Cholerna paskuda" - myśli wściekły mąż, - "jaki wstyd przed Robertem...".
Młody, zamożny, przystojny, wysportowany, bez nałogów poszukuje wielkiej, prawdziwej i czułej miłości.
Raz na tydzień.
Leśniczy napotyka na skraju lasu młodą dziewczynę.
- Nie boi się pani tak sama chodzić po lesie? Jeszcze ktoś panią zgwałci...
- O, gdyby pan był tak miły... to już bym dalej nie szła...
Baca siedzi przed chałupą i całuje się po rękach. Przechodzący turysta pyta:
- Baco, co wy robicie?
- A właśnie to jest gra wstępna. Zaraz się będę onanizował.
Kowalski spotyka sąsiada na ulicy.
- A dzień dobry, sąsiedzie. Mam pytanie...
- Tak?
- Czy uprawiał kiedyś sąsiad seks we trójkę?
- No nie...
- No to leć sąsiad do domu, tylko gazem!!!
Hrabia do hrabiny:
- Czy byłabyś skłonna odbyć ze mną stosunek?
- Nie...
- A czy mogłabyś się położyć to ja bym odbył?
W parku na ławce siedzi młoda atrakcyjna dziewczyna i czyta książkę.
Dosiada się do niej młody chłopak. Chce ją poderwać.
- Jaką książkę pani czyta?
- "Geografię seksu".
- I jaka jest główna myśl tej książki?
- Że najlepszymi kochankami są Żydzi i Indianie.
- Pani pozwoli, że się przedstawię. Nazywam się Mojżesz Winnetou.
Pierwsza randka. Chłopak starannie obmacuje dziewczynie plecy.
- Czego ty szukasz?
- Piersi.
- To z przodu!
- Z przodu już szukałem.
Przychodzi do domu publicznego elegancki facet i mówi ,że chce jedną z panienek.
Szefowa: Jakieś szczególne wymagania?
Gość: W zasadzie nie. Tylko żeby miała metr siedemdziesiąt wzrostu i ważyła czterdzieści kilo.
Szefowa, trochę zdziwiona: Cóż, mam taką.
Gość: Aha, i chcę ją do domu na godzinkę lub dwie.
Szefowa: Niech pan bierze.
Gość prowadzi dziewczynę do domu. W mieszkaniu mówi:
- Rozbieraj się, na kolana i oprzyj ręce o podłogę.
Dziewczyna się dziwi, ale w końcu klient płaci... Rozbiera się i staje na czworakach.
Gość odsłonia zasłonę w kącie pokoju i mówi do siedzącego za nią psa, pokazując na dziewczynę:
- Patrz cholero, jak nie będziesz żarł to będziesz wyglądał jak ona.
Młoda dziewczyna wsiada na przystanku do autobusu. Podchodzi do kasownika. Nagle autobus gwałtownie rusza i dziewczyna ląduje na kolanach jakiegoś siedzącego faceta. Speszona mówi:
- O przepraszam, myślałam że zdążę jak jeszcze będzie stał.
Podczas przyjęcia pani domu nalewając gościom alkohol nieustannie omija
kieliszek jednego z gości. Wreszcie ten nie wytrzymuje i pyta:
- A dlaczego mi pani nie nalewa?
- To pan nie jest abstynentem?
- Nie, ja jestem impotentem.
- No wlaśnie, mąż mi mówił, że panu to nie warto dawać...
Mężczyzna wszedł do zatłoczonego przedziału kolejowego i siada koło tęgiej baby obstawionej siatkami.
- Panie uważaj pan na jajka - krzyczy kobieta.
- A co wieziemy jajeczka do miasta - zagaduje przyjaźnie mężczyzna.
- Nie, gwoździe...
W sądzie:
- Czy świadek widział, jak oskarżony napastował poszkodowaną?
- Nie, widziałem jak już ją froterował.
- Co ci się stało w oko?
- Dostałem śrubokrętem od sąsiadki.
- Przez przypadek?
- Nie, przez dziurkę od klucza.
Siedzą dwie Góralki na plocie i plotkują. Nagle jedna mówi do drugiej:
- Oj Maryna muszem Cie pożegnać, widze idzie Franek z kwiatami, trza mu bedzie dupy dać!
- A co to u was w domu flakona to ni ma ?
Siedzą dwie Góralki na plocie i plotkują.
- Wiesz Maryna dupcyłam się z inteligentem! Ty wiesz że on miał PENISA!
- Ooo ...! a co to takiego ...?
- Taki chuj, ino giętki!
- Maryna - czemu nie mowisz "łooo" ?
- A czemu mam mowic "łooo" ?
- A bo dziołchy jak im wkładam to zawsze mówią "łooo"
- A włożyłeś ?
- Noo.
- Łooo.
Warto przeczytać